„Każdy grzyb jest pożyteczny”

Przedstawienie pt. „Każdy grzyb jest pożyteczny”

Jesienią liście się mienia

Jabłka w słońcu czerwienieją

W lesie grzybów jest bez liku

Zaraz znajdą się w koszyku

Z drzew kasztany już spadają

Dzieci z nich uciechę mają

Jarzębina już dojrzała

Na korale się przydała.

 Narrator:

Jesień do nas przyszła z dala

Barwny świat podarowała

Wiklinowy koszyk trzyma

Dla każdego coś w nim skrywa.

 Wchodzi Pani jesień z koszem pełnym darów

 Dzieci:

Witaj nam piękna Pani

Co w swym koszu masz?

Czy do niego zajrzeć dasz?

 Pani Jesień:

Kosz mój skarbów skrywa wiele

Chcecie zajrzeć? Chodźcie śmielej.

 Dzieci podchodzą do Pani Jesieni

 Dziecko 1:

Tu owoców jest bez liku

Pięknie mienią się w koszyku

Chciałbym jabłko to czerwone

Ono słońcem jest barwione

 Pani Jesień:

Proszę jabłko jest dla ciebie

 Dziecko 2:

A ja gruszkę tu dojrzałam

Taką żółtą właśnie chciałam!

 Pani Jesień:

Proszę gruszka jest dla ciebie.

 Dziecko 3:

A czy dla mnie coś zostało?

 Pani Jesień:

Jarzębina, weź ją śmiało!

 Dziecko 3:

Z niej korale zrobię sobie

Jedne zaraz wręczę tobie.

 Pani Jesień:

Teraz pójdę zbierać grzybki

Bo na jesień w październiku

Bywa wysyp borowików

Popadały ciepłe deszcze

Obrodziły wtedy jeszcze:

Żółte kurki, gąski siwe

Muchomory urodziwe.

 Piosenka: „Już lato odeszło”

Już lato odeszło i kwiaty przekwitły

A jeszcze coś w słońcu się mieni

To w polu i w lesie czerwienią się spójrzcie

Korale, korale jesieni

 Ref: Idzie lasem pani jesień

Jarzębinę w koszu niesie

Daj korali nam troszeczkę

Nawleczemy na niteczkę

 Weźmiemy korale, korale czerwone

I biegać będziemy po lesie.

Będziemy śpiewali piosenkę jesienną

Niech echo daleko ją niesie

 Sarenka:

Smaczne rosły też maślaki

Kanie, rydze i kozaki

Pełno było też podgrzybków

Oraz wiele innych grzybków

 Ptaszek:

Lekki wietrzyk mgły rozwiewa

Cichuteńko szumią drzewa

 Wbiega wietrzyk psotnik, drzewa szumią i kołyszą się

 Piosenka „Wietrzyku psotniku”

Wiatr zapukał w okno do dzieci

Halo, hej maluchy jak leci.

Nie chce mi się biegać po polach

Przyjdę do waszego przedszkola

Ref. Nie, nie, nie

Wietrzyku psotniku masz chmurki przegonić

Utulić sarenki w lesie.

Kałuże osuszyć i liście posprzątać

Bez ciebie cóż zrobi jesień.

 Wiewiórka:

Gdy nastawić lepiej ucha

Można jeszcze tu posłuchać

I to wcale nie na niby

O czym szepcą leśne grzyby

 Kania:

A ja jestem wielka kania

Nic mi świata nie zasłania!

Jest nas pełno tej jesieni

Od kolorów aż się mieni

Spaceruje po scenie i wskazuje na grzyby

Są tu żółte i zielone

Są brunatne i czerwone

Nawet w kropki różnorodne

Co jest dzisiaj bardzo modne.

 Pani Jesień:

Koźlarz stał przy krzywej sośnie

 Koźlarz:

Ale mi się dobrze rośnie!

Gdyby jeszcze popadało

To bym urósł nie tak mało

Każdy szuka tu koźlarzy

Gdy się pyszna zupka marzy.

 Zajączek:

A spod pniaka głosik cienki.

 Opienki:

Tu rośniemy! My opienki!

Choć jesteśmy bardzo małe

Jednak w occie doskonałe!

 Kurki:

Lecz my lepsze w marynacie

Jeśli kurek wy nie znacie.

My smaczniejsze niż ogórki

Każdy smakosz woli kurki!

 Maślaki:

Pewnie smakosz byle jaki

 Sarenka:

Odezwały się maślaki

 Maślaki:

Ale my marynowane

Też jesteśmy bardzo znane

O maślakach to wiadome

Że najlepsze są suszone…

 Prawdziwek:

Jakże wszyscy się chwalicie

Czy prawdziwka nie widzicie?

Jestem ważnym borowikiem

Wszystkich grzybów naczelnikiem

Ze mnie wszystko doskonałe!

A pierogi wręcz wspaniałe!

Jestem pyszny do bigosu

I do różnych świetnych sosów

Jestem grzybem nad grzybami

I przez wszystkich dobrze znanym.

O prawdziwku każdy marzy

Jestem cenny dla grzybiarzy!

 Rydz:

Jestem rydzem witam pana

Niech pan powie mi łaskawie

W jakiej smaczny pan potrawie?

 Borowik szatański:

Mnie jest trudno odpowiedzieć

Bo nie każdy musi wiedzieć

Ja normalnie hm… smakuję

Ale wie pan? Bardzo truję!

 Ptaszek:

Wtem się wtrącił tu podgrzybek

 Podgrzybek:

Całkiem ładny z niego grzybek

I choć wygląd miewa pański

To borowik zeń szatański!

Można wziąć go za prawdziwka

Taka z niego jest fałszywka.

 Muchomor 1:

Co innego muchomory!

Z nas pożytek bywa spory

Truto nami niegdyś muchy

Czase4m nawet karaluchy

Zwierząt, ludzi nie nękamy

Swym kolorem ostrzegamy

Muchomor 2:

Lecz nas ludzie nie szanują

I złośliwie rozdeptują

To jest skandal, łobuzerstwo

To bezmyślne niszczycielstwo!

Bo jest faktem już bezsprzecznym

Każdy grzyb jest pożyteczny.

 Pani jesień:

Teraz prezent wszystkim dam

Piękne grzybki w koszu mam

 Narrator:

Jesień dary rozdawała

Z każdym miło rozmawiała

Grzybki także prezent miały

I piosenkę zaśpiewały.

 Piosenka „Tańcowała jesień”